Skala problemu legalności „frankowych” kredytów nabiera rozmiarów.

Umowy kredytów „frankowych” mają tak liczne wady, że są albo w całości nieważne, albo bezskuteczny jest co najmniej mechanizm indeksacji do kursu CHF. Co to oznacza dla posiadacza kredytu? To, że w przypadku uznania postanowień indeksacyjnych za bezskuteczne należności z umowy kredytu należy rozliczać z ich pominięciem, a więc kredyt jest kredytem czysto złotowym, z oprocentowaniem opartym na stawce LIBOR. Jeszcze dalej idący skutek można osiągnąć w przypadku unieważnienia umowy kredytowej, co skutkować będzie obowiązkiem zwrotu jedynie wartości odpowiadającej kwocie udzielonego kredytu.

Coraz więcej sądów mierzy się z roszczeniami kredytobiorców, którzy zaczynają dochodzić swoich praw. Wydane dotychczas orzeczenia są coraz bardziej przychylne wobec kredytobiorców i dają nadzieję na zarysowanie się jednolitej linii orzeczniczej. Pomocne w sprawach okazują się też przedstawiane przez Prezesa UOKiK istotne poglądy w sprawie, dotyczą głównie postanowień umów kredytów hipotecznych indeksowanych kursem franka szwajcarskiego.

Najnowszym wyrokiem Sądu Rejonowego dla Warszawy – Śródmieścia w Warszawie z dnia 15 lutego 2017 roku (sygn. akt VI C 2841/15) Raiffeisen Polbank dołączył do grona instytucji finansowych, które w pierwszej instancji w sądzie poległy w sporach z “frankowiczami”. Wśród tych banków są już m.in. Millennium Bank, mBank czy Santander.

Czy zastanawialiście się Państwo ile moglibyście zyskać „odwalutowując swój kredyt”? W przypadku posiadania już kredytu w tej walucie, warto przeanalizować umowę kredytową i upewnić się, czy nie zawiera postanowień niedozwolonych, sprzecznych z prawami konsumenta i zaufać naszym kompetencjom i doświadczeniu w dochodzeniu roszczeń. Daj o Siebie zadbać!